2009
12.22

Historia domu seniora w naszej wsi rozpoczęła się w sąsiedniej miejscowości. W tamtejszym zamku mieszkali emeryci i emerytki przed przeprowadzką do naszej gminy. W otoczeniu 6 hektarowego parku, w zabytkowych murach jeszcze parę lat temu przebywało około 80 osób. Duże koszty utrzymania trzykondygnacyjnego obiektu, a także konieczność dostosowania się do unijnych standardów wymusiły jednak decyzję o zmianie lokum. Poszukiwanie nowego miejsca nie należało do zadań łatwych i szybkich. Do nowych przepisów należało dostosować się do końca roku, a przez długi czas nie było widać miejsca, które mogło by służyć jako dom seniora. Na szczęście udało się to zrobić w starym internacie Zespołu Szkół Rolniczych w naszej wiosce, gdzie po kapitalnym remoncie znalazło się miejsce dla wszystkich osób. To jednak nie wszystkie wyzwanie jakim musiało sprostać kierownictwo domu w tamtym okresie. Należało jeszcze dokonać dokładnego przeglądu wyposażenia, w tamtym ogromnym zamku, tak aby to co najlepsze zabrać ze sobą. To co zostało przekazano w odpowiednie ręce, żeby nic się nie zmarnowało. Niepotrzebne sprzęty dostały domy pomocy społecznej w całym powiecie. Na koniec zostało jeszcze dokładne oczyszczenie blisko sto zamkowych pomieszczeń, w czym oczywiście czynnie brały udział osoby starsze. A nad wszystkim czuwała opiekuna z wieloletnim stażem – pani Ania. Po spełnieniu tych wszystkich obowiązków, zamek przeszedł w prywatne ręce, a seniorzy i opiekunowie zaczęli gospodarzyć na nowym. W nowym domu seniorzy mają zapewnione optymalne warunki do odpoczynku, na który zasłużyli. Dom seniora nigdy nie zastąpi jednak prawdziwej rodziny. Dlatego tak ważne jest, opieka nad osobami starszymi, nie spadła wyłącznie na głowę opiekunów. Ważne jest bowiem także wsparcie rodziny. Z inicjatywy dyrektora w ośrodku zaczęto prowadzić cotygodniowe imprezy, na które zapraszane są całe rodziny emerytów. Nowy budynek ma bowiem doskonale przygotowaną aulę, gdzie takie wydarzenia mogą się odbywać. Przeprowadzka więc z jednej strony pozwoliła spełnić unijne standardy, a z drugiej zbliżyć do siebie rodziny.

Brak komentarzy

Dodaj własny komentarz