12.10
Pochodzę z biednej rodziny, przez dwadzieścia lat mieszkałem w małej wiosce, gdzie naprawdę wszyscy się znali, sąsiedzi byli bardzo życzliwi niejednokrotnie pomagali nam dzieląc się jedzeniem, czy wspomagając materialne. Jak to bywa na małych wsiach, kościół również nie pozostał nam obojętny! Co miesiąc dostawaliśmy pomoce dydaktyczne i paczkę z jedzeniem i ubraniami. Jednak pomimo tak dużej pomocy nie było łatwo. W domu było nas sześcioro, rodzice i trójka rodzeństwa, wszyscy pracowaliśmy w gospodarstwie, tyle tylko, że ono wielkich zysków nie przynosiło. Po przyjściu ze szkoły spędzaliśmy tam praktycznie resztę dnia. Uczyliśmy się w nocy, bo w dzień nie było kiedy. Jednak wszyscy możemy się pochwalić całkiem dobrymi stopniami, nie mieliśmy problemów z nauką, pomagaliśmy sobie nawzajem tłumacząc różne teorie, czy analizując lektury szkolne. Nie było łatwo, ale dawaliśmy radę! Moje życie odmieniło się trzynaście lat temu, kiedy od jednej z warszawskich fundacji działających na rzecz uzdolnionych dzieci z ubogich rodzin, otrzymałem Bardzo wysokie stypendium, które pozwoliło mi rozpocząć studia inżynierskie w Warszawie. Ukończyłem je z wyróżnieniem, rodzice rodzeństwo oraz ja sam byłem z siebie niezmiernie dumny. Ze znalezieniem pracy nie było łatwo, miałem wiedzę teoretyczna, ale brakowało mi doświadczeni. Początkowo celem mojej pracy stała się branża usługi remontowe, kiedy tam się sprawdziłem dzięki fundacji przeniesiony zostałem do firmy Cyklinowanie Katowice. Nie było łatwo, po studiach inżynierskich przez pół roku pracowałem fizycznie, cyklinowanie było dla mnie nie najprostszą czynnością, kiedy nauczyłem się jej „praktycznie” awansowałem na specjalistę ds. cyklinowania. Dziś jestem już kierownikiem, mam swój zespół remontowy, którym kieruje. Wielu może zapytać- Po co to wszystko opisuje? Sam sobie zadałem to pytanie. Piszę by dać nadzieję takim osobom jak ja, którym wydaje się, że nie mają perspektyw rozwoju, że przez życie są przekreśleni. Wystarczy odrobina nadziei, determinacji i szczypty szczęścia by życie się wyprostowało. Je jestem tego przykładem! Trzeba wierzyć, bo wiara czyni cuda!
Brak komentarzy
Dodaj własny komentarz